Theodorusa nie wystarczały na utrzymanie
logistyka |tworzenie stron białystok |klimatyzacja warszawa

„Theodorusa nie wystarczały na utrzymanie rodziny. Pensja Thea była podzielona do ostatniego centyma, nie mógł posyłać bratu ani franka więcej.
W końcu doszło do tego. że z początkiem marca Vincent został z podartym banknotem jednofrankowym W kieszeni, którego kupiec nie chciał przyjąć. W domu nie było ani okruszyny chleba. Najbliższa przesyłka Thea miała przyjść dopiero za dziewięć dni. Vincent był zrozpaczony, że Krystyna musi tak długo przebywać u matki.
— Sien — powiedział — nie możemy pozwolić na to, aby dzieci głodowały. Zaprowadź je lepiej do matki, póki nie nadejdzie list od Thea.
Przez mgnienie oka patrzyli jedno na drugie, myśląc o tym samym. Nie mieli jednak odwagi wypowiedzieć głośno swych myśli.
— Dobrze — odparła — myślę, że nie ma innego wyjścia.
Sklepikarz dał Vincentowi za podarty banknot bochenek razowego chleba i trochę kawy. Vincent sprowadzał do pracowni modeli i pozostawał im dłużny za pozowanie. Z każdym dniem robił się bardziej nerwowy, praca szła mu ciężko i opornie, głodował. Ustawiczne troski finansowe zaczynały pozostawiać na nim ślady. Nie mógł żyć bez pracy, a każda godzina pracy wykazywała mu, że coraz bardziej traci grunt pod nogami.
Po dziewięciu dniach, trzydziestego, nadszedł list od Thea z pięćdziesięcioma frankami. Theo zmagał się obecnie również z trudnościami. „Pacjentkę" po udanej operacji musiał umieścić w domu prywatnym. Pisał, że obawia się, iż nie będzie mógł „nic obiecać na przyszłość".“(8)



praca nad morzem |balustrady nierdzewne Tarnów |rocznica prezent sklep upominki